Ile par butów to już za dużo?

Ile par butów to już za dużo?

Butoholizm ma się świetnie, szczególnie w ostatnich latach. Kupujemy na potęgę, czy potrzeba czy też nie. Z każdej strony biją w nas reklamy obuwia krzyczące “KUP MNIE”, dając nam poczucie, że dopiero wtedy gdy dostaniemy “TE BUTY” będziemy szczęśliwi. Prawda jest zgoła inna: uzależnienie od butów to poważny problem, na który ciężko znaleźć rozwiązanie.

Uzależnienie od butów nie ma płci, zarówno kobiety jak i mężczyźni wpadają w sidła zakupoholizmu; kobiety wolą eleganckie pantofelki, zaś mężczyźni modne sneakersy. Co zatem kieruje ludźmi, uważającymi że para, która wpadnie im w oko to #musthave i bez niej nie zasną spokojnie? Niestety tego do dziś nie wiadomo.

Marginalizowanie uzależnienia

 

Powszechna jest opinia, że kompulsywne kupowanie obuwia, wcale nie jest szkodliwe i nie ma w tym nic groźnego, ot taka odskocznia dla poprawy humoru. Musimy pamiętać, że zakupoholizm jak i każde inne uzależnienie jest formą autodestrukcyjną, która wynika z czynników psychologicznych i społecznych. Złe nawyki sprawiają nam przyjemność dając nagły skok serotoniny i endorfin lub “dziedziczymy” je po rodzicach.

Skutki butoholizmu

 

Jeśli masz stresujący tydzień w pracy albo nie dogadujesz się z partnerem i pierwszą reakcją na problem staje się kupno nowych butów, to wiedz, że coś złego się dzieje. Zakupy jako remedium na zły humor to prosta droga do uzależnienia, a co za tym idzie? Na przykład problemy finansowe. Gdy domowy budżet się “nie spina”, tworzy się jeszcze więcej stresowych sytuacji, a osoba uzależniona od kupowania butów w pierwszym kroku… kupi nowe buty i tak koło się zamyka. Pierwszym krokiem do zmiany szkodliwych przyzwyczajeń jest świadomość występowania problemu i wsłuchanie się w porady specjalistów jak możemy walczyć z uzależnieniem.

Odpowiedź na pytanie “Ile par butów to już za dużo?” nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od zasobów finansowych. Dla niektórych jest to 20, a dla innych 100. W kupowaniu jak i w życiu codziennym należy pamiętać, żeby zachować umiar i równowagę.

Autorka: Justyna Rogalska

Zobacz inne wpisy

Planszówkowi Kurierzy
Aktualności

„Planszówkowi Kurierzy” już w sprzedaży

Dzieci czekają na elementy gier. Czy pomożecie dostarczyć je do ich domów? Kostki pociągiem, pionki ciężarówką, a może karty pojazdem elektrycznym? Sami decydujecie, co załadować