Spór o Bór. Duchowość Rdzennych Mieszkańców Ameryki

Duchowość Rdzennych Mieszkańców Ameryki

Wieki przed odkryciem Ameryki przez Krzysztofa Kolumba, te wyjątkowo urokliwe ziemie zamieszkane były przez rdzenną ludność, która pomimo odmienności zasad i stylów życia jak monolit połączona była wiarą, że świat duchowy i świat rzeczywisty to integralna jedność.

Życie jest wszędzie

Indianie szczególnym szacunkiem oraz troską darzyli przyrodę i zwierzęta. Przez wiele lat traktowali Ziemię jako matkę wszystkich stworzeń; od kamieni, poprzez faunę i florę, aż po ludzi. Tubylczy Amerykanie w przeciwieństwie do europejskich osadników, którzy na nowo odkrytym lądzie rozpoczęli przemysł górniczy, nie ingerowali w strukturę gleby i bardzo przeciwstawiali się takowym praktykom. Szczerze dbali o otaczający ich świat. Ziemia uważana była nie jedynie za metaforyczną Matkę, ale także za świadomą istotę, która zasługuje na troskę i bezwzględny szacunek. Przekonanie, że to człowiek należy do Ziemi, a nie odwrotnie jest stałym źródłem inspiracji dla współczesnych ekologów.

Wszystkie istnienia są uduchowione

Orły w wierze Indian miały szczególną rolę duchową; ich pióra wykorzystywane były w tworzeniu rytualnych przedmiotów, jak pióropusze, czy naszyjniki, a woda nazywana była “substancją duchową” bo w swojej czystej formie była źródłem życia na Ziemii. Dla Tubylczych Amerykanów analogią chrześcijańskiego Chrystusa jest Wielki Duch; byt tworzący wszechświat, który swoją obecnością w każdej żywej istocie jednoczy świat.

Duchy zmarłych

W indiańskiej interpretacji śmierci nie ma miejsca na łzy. Traktują kres życia jako nieodzowny element istnienia. Pomimo bólu i tęsknoty za bliskimi – nie płaczą. Uważają, że lament nie pozwala duchom spokojnie odejść w zaświaty. Według Rdzennych Mieszkańców Ameryki duchy, które przeszły w zaświaty wcale nie są straszne, pozostają bowiem tymi samymi ludźmi, z którymi przebywali na Ziemi tylko już bez materialnego ciała.

Indianie w swojej czci do natury i świata; zarówno doczesnego, jak i duchowego, zdają się być słusznym wzorcem dla przeciętnego, współczesnego człowieka, który nikłą uwagę przykłada do szkodliwości eksploatacji Matki Natury. Musimy pamiętać, aby nie traktować Ziemi jako bezdenną formę zasobów dla ludzkich potrzeb, ale jak jednościowy byt, który nam wszystkim daje możliwość istnienia.

Autorka: Justyna Rogalska

Artykuł sponsorowany przez grę „Spór o Bór”

Zobacz inne wpisy

Planszówkowi Kurierzy
Aktualności

„Planszówkowi Kurierzy” już w sprzedaży

Dzieci czekają na elementy gier. Czy pomożecie dostarczyć je do ich domów? Kostki pociągiem, pionki ciężarówką, a może karty pojazdem elektrycznym? Sami decydujecie, co załadować