Banda stworów. Wcale że nie groźne potwory!

Podobno na świecie żyją przedziwne kreatury. Różnią się od ludzi, ale są też do nas trochę podobne. Mają swoje ulubione zabawki, domy, nie lubią chodzić do szkoły dla potworów i kłaść się wcześnie spaść. Niektóre z nich są nawet całkiem miłe. Chcecie poznać je bliżej? Jeśli tak, przywitajmy się z futrzastym…

Yeti

Ten sympatyczny stwór mieszka wysoko w górach, podobno w Tybecie, i kocha śnieg. Wcale nie jest mu zimno, bo chroni go grube futro. Zazwyczaj unika ludzi, ale niektórzy twierdzą, że go widzieli, a przynajmniej ślady jego ogromnych stóp odciśnięte w śniegu. Chcielibyście go poznać i ulepić razem bałwana? Na pewno ucieszyłby się z odwiedzin, bo chyba samemu jest mu nudno.

Hrabia Drakula

Kolejny stwór mieszka trochę niżej i bliżej ludzi – w Transylwanii. Mimo to nie ma wielu przyjaciół, bo żywi się krwią i nie może wychodzić za dnia, bo słońce robi mu krzywdę. Nie dziwne więc, że jest taki blady! Do tego nie widzi w lustrze swojego odbicia i nie może jeść czosnku. Pewnie jest mu przykro z tego powodu, prawda? Na pocieszenie ma wokół siebie dużo przyjaznych mu nietoperzy i nosi bardzo elegancką pelerynę.

Potwór z Loch Ness

Potwór z Loch Ness, dla przyjaciół – Nessie, mieszka w. wodzie! A dokładniej w pewnym bardzo głębokim jeziorze w Szkocji. Ciężko powiedzieć, jak dokładnie wygląda, bo niewiele osób go widziało. Na kilku zdjęciach, których autorzy twierdzą, że jest na nich Nessie, wygląda jak… wodny dinozaur. Może kiedyś wybierzecie się do Szkocji i uda się Wam go zobaczyć?

Mumia

Ostatni z potworów mieszka w bardzo ciepłym kraju – w Egipcie, i nosi mnóstwo bandaży, przez co trudno mu chodzić. Niewiele też widzi, bo bandaże zasłaniają mu również twarz. Jego dziwny wygląd trochę odstrasza, ale w sumie nie ma powodu do obaw. Raczej trudno go spotkać, bo woli się wylegiwać w swojej komfortowej piramidzie.

Artykuł sponsorowany przez grę „Banda stworów”.

Banda stworów.

Zobacz inne wpisy

Planszówkowi Kurierzy
Aktualności

„Planszówkowi Kurierzy” już w sprzedaży

Dzieci czekają na elementy gier. Czy pomożecie dostarczyć je do ich domów? Kostki pociągiem, pionki ciężarówką, a może karty pojazdem elektrycznym? Sami decydujecie, co załadować