Dinozaury i ich dzieci. Tego nie wiecie o dinozaurach!

Jeżeli jesteś dorosły to prawdopodobnie wiesz o dinozaurach znacznie mniej niż Twoje dziecko… Większość maluchów przeżywa fascynacje prastarymi jaszczurami, bo są całkowicie odmienne od współcześnie żyjących gatunków zwierząt. Z biegiem lat ta pasja gdzieś się ulatnia, co nie zmienia faktu, że dinozaury i tak wzbudzają sympatie oraz ciekawość osób w różnym wieku. Poniżej przedstawiamy kilka mniej popularnych ciekawostek o ich życiu i budowie.

#1. Większość dinozaurów była roślinożerna

Za sprawą kultowego „Parku Jurajskiego” i jego drapieżnych bohaterów stereotypowo wyobrażamy sobie dinozaury, jako niebezpieczne i groźne zwierzęta. Tymczasem większość z nich nie byłaby zainteresowana „przekąską” z ludzi. Szacuje się, że ok. 75% dinozaurów była roślinożerna. Nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę ówczesny stan środowiska. Wysoka temperatura i stężenie dwutlenku węgla sprawiły, że flora ziemska była bujna i łatwo dostępna. Upraszczając – roślinożercy nie musieli się specjalnie starać o pożywienie, a skoro mieli go pod dostatkiem, ewolucja wcale nie popychała ich do zmian w jadłospisie.

A jak można szybko zidentyfikować, który dinozaur był roślinożerny? Wystarczy spojrzeć na ich nogi. Mięsożercy mieli najczęściej długie pazury przypominające niekiedy ptasie szpony, a roślinożercy kopyta.

#2. Tytanozaury były największymi zwierzętami, jakie chodziły po Ziemi

Drbogdan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Jeżeli mieszkacie w kilkupiętrowym bloku to wyobraźcie sobie, co by było, gdyby zwierzęta tej wielkości chodziły po Ziemi. Mówiąc wprost – mielibyśmy mocno przerąbane. Wśród zauropodów, czyli długoszyjnych, gigantycznych roślinożerców, naukowcy wyróżniają tytanozaury. To największe zwierzęta lądowe, jakie kiedykolwiek istniały na Ziemi. Odkryty w 2014 roku Patagotitan mierzył około 37 metrów długości, 15 metrów wysokości i miał masę 69 ton. Co pewien czas paleontologom udaje się odkopać kości nawet większych dinozaurów, choć z uwagi na ich niekompletność większość tych pomiarów ma charakter szacunkowy. Znaczna większość dinozaurów była jednak wielkości człowieka lub nawet mniejsza.

#3. Kamyczek na trawienie

Craig Pemberton, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Niektóre z roślinożernych dinozaurów miały tak skromne uzębienie, że musiały połykać kamienie, by te pomogły im strawić w żołądku pokarm. Gastrolity, bo tak nazywają się te kamienie, są połykane też przez współczesne ptaki, foki czy krokodyle. Szacuje się, że w żołądku większych roślinożerców mogło znajdować się nawet 200 gastrolitów. W trakcie wykopalisk odkryto szkielet sejmozaura (jednego z większych zauropodów) z wielkim kamieniem na wysokości gardła. Naukowcy uważają, że dinozaur ten chciał go połknąć, ale się zadławił na śmierć.

#4. Fascynujące szyje diplodoków

Diplodoki to jedna z najlepiej poznanych rodzin zauropodów. Rekonstrukcje ich szkieletów zdobią wiele muzeów na świecie. Przez długi czas naukowcy spierali się na temat sylwetki tych długoszyjnych dinozaurów. Najczęściej prezentowano je z szyją w pozycji pionowej, co miało im ułatwiać jedzenie liści z koron drzew. Badania komputerowe wykazały jednak, że naturalne dla tak wielkich gadów byłoby ułożenie horyzontalne. Dodatkowo dinozaur z wyprostowaną w pionie szyją miałby wielkie problemy z pompowaniem krwi – by serce mogło pompować krew do głowy na wysokość ok. 10 metrów, musiałoby ważyć ok. 1,6 tony, dzieli 1/10 wagi całego zwierzęcia. Jedna z hipotez mówi jednak, że być może dinozaury te miały szczątkowe, pomocnicze serca szyjne, które przepompowywały by krew do następnego serca.

#5. Dinozaury nie grzeszyły inteligencją – z małymi wyjątkami

(fot. Universal Pictures)

Bez maszyny do cofania w czasie nie przeprowadzimy testów IQ dinozaurów – dlatego naukowcy w określaniu zdolności inteligencji wymarłych zwierząt stosują współczynnik encefalizacji (EQ). Polega on na porównaniu stosunku mózgu wymarłego osobnika do rozmiaru jego ciała do współczesnych zwierząt podobnej wielkości. I tak, ludzkie EQ wynosi aż 7,4. Najbliższą do tego wartością cechują się delfiny amazońskie (4,56 EQ). Całkiem nieźle wypadają też szympanse (2,5 EQ) i kruki (2,49 EQ). Znajdujące się w naszych domach psy (1,2 EQ) czy koty (1 EQ) może wypadają blado w tej statystyce, ale w porównaniu do dinozaurów to prawdziwe orły intelektu.

Większość roślinożernych dinozaurów określa się na ok. 0,1 EQ, więc można powiedzieć, że były tylko nieznacznie mądrzejsze niż rośliny, które zjadały. Co innego welociraptory – Ci znani drapieżcy mieli bardzo duże mózgi w porównaniu do reszty ciała, dlatego ich poziom EQ wynosi aż 5. Wizja z ostatniego „Parku Jurajskiego” jest zatem może i mocno przesadzona, ale ma też jakieś podstawy naukowe.

Autorka: Sylwia Zimowska

Artykuł sponsorowany przez EkoPuzzle – „Dinozaury i ich dzieci”

 

Zobacz inne wpisy