Cisza w mieście zombie. Czy są jakiekolwiek szanse, że naszym światem zawładną żywe trupy?

Na przestrzeni lat, w salach kinowych mogliśmy oglądać coraz świeższe produkcje o… dość nieświeżych trupach. Wizja zombie apokalipsy jest (o ironio) ciągle żywa, przynajmniej w głowach Hollywoodzkich scenarzystów.

Jak powstały żywe trupy?

zombie apokalipsa

Termin “zombie” wyłonił się popkulturze stosunkowo niedawno. Swoje korzenie ma jednak w afrykańskich wierzeniach. Słowa nzambi, nsumbi i mvumbi znaczą kolejno, zmarłego z ponadprzeciętną mocą, diabła oraz duszę/niewidzialnego człowieka. Rdzenne wierzenia ludów zachodnioafrykańskich, zwane “voodoo”, określają mianem zombie osobę zniewoloną i bez namysłu wykonującą polecenia swojego zwierzchnika. To wszystko brzmi nieco strasznie, a w tym dreszczyku grozy, potencjał ujrzał George Romero tworząc kultowy film Noc żywych trupów. Potem poszło z górki. Obraz otumanionego zombiaka łaknącego świeżego, ludzkiego mięsą lub mózgu, szturmem wszedł do mainstreamu, po to by zawładnąć rynkiem gier komputerowych, seriali oraz filmów.

Schrony z przepychem

zombie apokalipsa

W Stanach Zjednoczonych, wśród zamożnej części społeczności, modnym jest wynajęcie bunkrów za niebotyczne kwoty, bo te wahają się między 140 tys. zł, a nawet… 4.5 mln zł. – kosmiczna cena spowodowana jest 334 m2 powierzchnią oraz niebywałym luksusem. Czy do przetrwania niezbędne będą hydrofoniczne ogrody, spa i kino? Totalnie nie, ale zdecydowanie lepiej jest oglądać koniec świata popijając przy tym schłodzoną lampkę Dom Pérignon, rocznik 2005. Szykowne bunkry wynajmowane są na wypadek III wojny światowej, globalnej pandemii oraz właśnie apokalipsy zombie.

Eksterminacja ludzkości w wykonaniu żywych trupów

Złożony świat Matki Natury pokazuje, że zombie już teraz…są wśród nas. Mucha Canopidae larvae, to pasożyt, który na swoje ofiary wybiera głównie trzmiele. Zamieszkuje w jego ciele, po to by nosiciel sam wykopał sobie grób, ponieważ ziemia jest dodatkową ochroną dla larw szkodnika. Nieumarli już teraz występują w pierwotnych warstwach otaczającego nas świata, lecz na zombie apokalipsę rodem z The Walking Dead jeszcze nie pora. Nie ma żadnych przesłanek, które wskazywałyby na jakąkolwiek szansę powstania żywych trupów, o to nie należy się martwić. Możecie schować widły, shotguny oraz certyfikowane naboje przeciw zombie do szuflady i przekazać to wszystko kolejnym pokoleniom.

Autorka: Justyna Rogalska

Artykuł sponsorowany przez grę „Cisza w mieście zombie”

Zobacz inne wpisy

Planszówkowi Kurierzy
Aktualności

„Planszówkowi Kurierzy” już w sprzedaży

Dzieci czekają na elementy gier. Czy pomożecie dostarczyć je do ich domów? Kostki pociągiem, pionki ciężarówką, a może karty pojazdem elektrycznym? Sami decydujecie, co załadować